piątek, 15 kwietnia 2016

Blog przeniesiony!

nowy link

Powód by oddychać

Autorka : Rebecca Donovan
Cykl : Oddechy (Tom 1)
Wydawnictwo :  Feeria Young
Liczba stron : 494
Data wydania : 24 września 2014

Pierwsza z trzech części chwytającej za serce i pełnej trudnych emocji serii dla dziewcząt pt. Oddechy.
Gdy Emma wraca do miejsca, które nazywa domem, bo nie ma żadnego innego, o którym mogłaby tak myśleć, nigdy nie wie, co ją tam spotka. Tylko wyzwiska? A może bolesne uderzenia? Ile kolejnych ran i siniaków będzie musiała skrywać pod długimi rękawami?
Dlatego Emma nie ma przyjaciół i robi wszystko, by mieć jak najlepsze wyniki w nauce – marzy o dniu, w którym będzie mogła wyrwać się z tego piekła.
Tylko jedna osoba zna jej tajemnicę. Ale jest jeszcze ktoś, kto bardzo pragnie się do niej zbliżyć. Emma jednak za wszelką cenę chce tego uniknąć. Chociaż to rozrywa jej serce na kawałeczki.
Poruszająca historia o próbie normalnego życia za wszelką cenę… i o miłości, która pozwala w końcu zaczerpnąć powietrza."

Jest to książka, której tytuł jest dobitny i pasujący jak brakujący puzzel do wielkiej układanki. Historia, która jest powodem do oddychania. Zapiera dech w piersi, trzyma w napięciu i dusi, nie chce puścić.
Na początku odniosłam wrażenie, że książka w ogóle nie przypadnie mi do gustu i prędzej czy później ją oddam nieprzeczytaną. Ale jednak. Zaczęłam ją czytać w szkole na wolnej godzinie, kiedy już miałam zamiar ją oddać, i tutaj wielka niespodzianka. Pochłonęło mnie bez reszty, żyłam tą książką. Oddychałam i dusiłam się razem z Emily. To moje życie wydało mi się wymyślone, a nie historia opisana przez Rebbecę Donovan.
W pewnych momentach wprost zalewałam się łzami i przeżywałam coś, na co w ogóle nie miałam wpływu. Może to przesadna reakcja i zbyt mocne okazywanie emocji, bo dla większości ludzi książka, to po prostu książka. Literki, słowa, zdania, rozdziały i napis "koniec". Są też ludzie, którzy tak jak ja mocno reagują na książki, ponieważ widzą jej drugie oblicze. To, które zmienia człowieka. Tak, książki zmieniają człowieka, sprawiają, że ma własne zdanie i zyskuje nowe poglądy. Staje się mądrzejszy. To właśnie jedna z takich powieści.
Serce mi się kraja na samą myśl, że wszystkie historie się kiedyś kończą, ale nie rozpaczam aż tak bardzo, bo na całe szczęście przede mną jeszcze 2 części.
Tak czy inaczej, nie polecam osobom o słabych nerwach.

Ocena 6/6

poniedziałek, 28 marca 2016

Niezgodna - Film


  • Veronica Roth "Niezgodna" - Film na podstawie książki 
  • Premiera : - na świecie : 18 marca 2014, - w Polsce : 4 kwietnia 2014 
  • Reżyseria : Neil Burger 
  • Trwa : 2 godz 23 min 
  • Główne role : Tris - Shailene Woodley , Cztery - Theo James 
"Przyszłość, w której społeczność składa się z pięciu frakcji na podstawie cech charakteru. Nastoletnia Tris zostaje przydzielona do kilku partii i uznana za zagrożenie. " 

Nie myślałam, że w ogóle do tego dojdzie. Że szybciej zabiorę się za książkę, a za film w ogóle. Koniec końców dzięki uprzejmości TVN nadarzyła się okazja, by obejrzeć "Niezgodną". Książki już nie przeczytam, ponieważ mam swoją zasadę : "Albo książka, albo film." Inaczej mam wrażenie zdeformowanego wyobrażenia postaci i całej reszty. 

Wszystko było idealne od scenariusza poprzez dobranie 
Shailene Woodley do roli Tris. Nie ma się do czego przyczepić.
Sądząc po tym jak wielką rzeszę stanowią fani trylogii Pani Roth, książka jest naprawdę dobra. Oglądając "Niezgodną" odnosiłam wrażenie pełni. Niczego w filmie nie brakowało i dało się odczuć tą prawdziwość w zdaniu "nakręcone na podstawie książki".
Może nie mam racji i czytelnicy tej powieści będą mnie poprawiać, ale w filmie jedną z ważniejszych rzeczy jest wrażenie jakie obiera widz. I tutaj jest to duży plus, ponieważ wydaje mi się, że na mnie reżyser wywarł wrażenie takie, jakie miał zamiar podarować każdemu.
Muzyka dodawały oliwy do ognia i płakałam nie jeden raz. I jeszcze piosenka Ellie Goulding na końcu! Boska! I wydaje mi się, że żadna inna piosenka by tego nie oddała. Po prostu nie mogłam się nadziwić. A jak zaczęłam rozmawiać o tym filmie z przyjaciółką to nam się buzie nie zamykały, głównie dlatego, że wychwalałyśmy jaki ten Cztery jest przystojny i jak bardzo pasuje do Tris. Takie tam babskie plotki, ale gdyby film nie wywołał tylu dobrych wrażeń, temat by się zaczął i umarł chwilę później śmiercią naturalną.
Dla mnie ten film, to przykład tego, że życie zawsze Ci dowali nawet jeśli myślisz, że wszystko masz pod kontrolą.
Przykład tego, że znajdziesz miłość w najmniej oczekiwanym momencie swojego życia. 

Przykład tego, że nie wolno się poddawać mimo wszystko. 
Ocena 6/6 

środa, 23 marca 2016

Mroczna bohaterka - Kolacja z wampirem

Autorka : Abigail Gibbs
Cykl : Mroczna bohaterka (Tom 1)
Wydawnictwo : Muza
Liczba stron : 560
Data wydania : 23 października 2013

Tematem są...Wampiry!
Sięgając po tę książkę w ogóle nie domyśliłabym się, że chodzi o nie. Większości czytelników za pewne znudziła się ta tematyka, ale uwierzcie mi. Ta książka ma to "coś" i przedstawia obraz wampirów jakiego nie znaliśmy. Totalnie inny, niż "Zmierzch" czy "Pamiętniki wampirów". Więc zanim skreślicie tą historię pełną wampiryzmu, doczytajcie do końca, może uda mi się Was jakoś przekonać.
Kiedy zabierałam się za czytanie, nie wiedziałam w co się pakuję. Teraz wpakowałam się na dobre i tak na dobrą sprawę niczego nie żałuję. Książka na jeden dzień, bo  strasznie wciąga, a jeśli nie przeczytasz tego w jeden dzień, będziesz cierpieć męki w nocy, zastanawiając się co stałą się z Violet Lee - główną bohaterką, która jest jedyną żywą istotą w całym społeczeństwie wampirów - i nieustannie w twojej głowie będą się kręcić pytania : "Czy zostanie wampirem?; "Kogo wybierze?; Jak zniesie tą sytuację?; Czy to ona jest mroczną bohaterką?"
Nie będę tak okrutna i nie będę Wam spojlerować więcej niż uważam za słuszne, bo jeszcze wszystko zepsuję.
Wydarzenia, które odbywają w przeciągu tygodni, odczuwałam znacznie dłużej. W pewnym momencie zapomniałam, o tym co stało się na samym początku. Zupełnie tak, jakby opowieść mogła się zacząć w jakimkolwiek momencie, a i tak byłoby w miarę dobrze.
Nie trzeba pamiętać wszystkiego od A do Z, żeby wszystko rozumieć. A jak już czegoś nie zrozumiałam, cofałam się co najwyżej kilka stron.
Książka, którą czyta się szybko, bez problemów i to taka z emocjami. Co jakiś czas zamykałam ją tylko po to, żeby wyrazić swój dreszczyk emocji.
Uśmiech, łzy, strach, gniew, smutek, zazdrość...Wszystkie te emocje były przeze mnie odczuwane podczas lektury.
Dzieło Abigail Gibbs zdecydowanie należy do grona opowieści, których jednocześnie chcemy i nie chcemy kończyć. Chcemy, bo zżera Nas ciekawość i wciąga nas fabuła, a nie chcemy, bo to takie niemiłe uczucie, kiedy kończy się naprawdę dobrą książkę, która naszym zdaniem nie powinna się zakończyć.

Ocena 6/6

sobota, 19 marca 2016

Wybrani - Podejście 2

Autorka :  
Cykl : Wybrani (Tom 1)
Wydawnictwo : Otwarte
Liczba stron : 440
Data wydania : 6 marca 2013

"Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?
Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?
Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie?"

Do niektórych książek trzeba mieć dystans, czasem spróbować dwa razy. 
To jedna z takich książek. 
Pierwsza recenzja tej właśnie książki, nie była zbyt pochlebna, a możecie ją przeczytać >>tutaj<< i później porównać sobie moje dwie opinie. 
Można sobie pomyśleć, "Co tutaj do porównywania?", jednak ja wiem, co mówię i wiem też, że ta opinia jest bardzo różniąca się od drugiej. 
Pomimo tego, iż i tym razem miałam problem z porządnym zabraniem się do czytania, zrobiłam to w trymiga. Wystarczyło, że zabrakło internetu, a od razu się do tego zabrałam.
Cieszę się, że to w końcu nastąpiło!
Nie dość, że się przełamałam, to w dodatku czytałam z zapartym tchem i chętnie sięgnęłam po 2 część.
Pomimo tego, że i tak nie zrozumiałam pewnych spraw (uważam że zagłębianie się i próba zrozumienia jest bezsensowna) to i tak najważniejsze z tego wszystkiego jest powiedziane wprost i napisane czarno na białym. Nierozumienie nie przeszkadza w niczym ważnym, chyba, że próbować na upartego.
Dlaczego tak trudno było przejść przez barierę?
Może dlatego, że przejadła mi się taka tematyka. Może dlatego, że ja potrzebuję akcji od deski do deski. Może za dużo tajemnic i kolejnych wątków pobocznych. A może wszystko na raz?
W każdym razie nie było tak źle i co jakiś czas przechodził mnie dreszczyk emocji.
Wrażenie, jakbym wspinała się pod prąd rzeki. Na samej górze już linia prosta, ale było ciężko.
Polecam książkę tym, którzy kochają schemat 1 dziewczyna - 2 chłopaków, "którego wybrać?" oraz miliardy wątków pobocznych.
Nie polecam tej serii tym, którzy sądzą odwrotnie.
Można też zabrać się za czytanie "Wybranych" tylko po to, by znaleźć swoje zdanie i je wyrażać, a nie polegać na opinii innych.
Ja należę do 3 przypadku, tak dla jasności.

Ocena : 4/6

niedziela, 28 lutego 2016

Przygody Sherlocka Holmesa

Autor : Arthur Conan Doyle
Cykl : Sherlock Holmes (Tom 5)
Wydawnictwo : Dolnośląskie
Liczba stron : 296
Data wydania : 2009 (Data przybliżona)

"Zbiór 12 opowiadań o przygodach genialnego detektywa z londyńskiej Baker Street, który potrafi rozwikłać najbardziej skomplikowane zagadki kryminalne, posługując się sztuką dedukcji. W rozszyfrowywaniu problemów pomaga Sherlockowi przyjaciel, poczciwy dr Watson, a także znajomość psychologii, chemii, prawa, literatury sensacyjnej, policyjne kroniki wypadków oraz nieodłączna fajka, czasami również gra na skrzypcach. Mając nieprzeciętną sprawność fizyczną, wychodzi cało z najgorszych opresji."

Czy lektura, czy nie, warto to przeczytać. Dlaczego? Dla samego humoru, dojścia do nowych rzeczy, które są na pozór wiadome. 

"Dajmy na to: nieraz widywałeś stopnie prowadzące z korytarza na górę, do twojego pokoju, nieprawdaż? 
- Owszem, nieraz. 
- Ile dokładnie razy?
- Chyba z kilkaset.
- Więc ile ich jest? 
- Stopni? Nie wiem. 
- Otóż to! Nie dostrzegłeś. Choć patrzyłeś. I o to właśnie w tym wszystkim chodzi."

Jest tego naprawdę, naprawdę dużo i trzeba przyznać, że nie łatwo jest napisać taki kryminał, ponieważ ja musiałabym iść od końca do początku, czyli najpierw postawić rozwiązanie, a potem całą resztę. Nie wiadomo jak pisał Doyle, ale brawa dla niego za pomysł. 
Opowiadania pisane odpowiednio do czasów, w taki sposób, by można się było przenieść w czasie, zamienić się w Watsona i pomóc Holmesowi, który, ku naszej boleści, nie usłyszy naszego wołania. Ale nie mamy się o co martwić, ponieważ Sherlock jest na tyle genialny, że dojdzie do wszystkiego lepiej niż my. 
Pomimo, że na samym początku, czytanie szło mi opornie, to później...Jak wciągnie, tak nie puści.
Opowiadania nie następują jedno po drugim, jest to wyciąg z kronik pisanych przez wiernego towarzysza Holmesa - Doktora Watsona. Czytając to wszystko możemy się poczuć jak on. Wie o zbrodni, wie gdzie jak i po co, ale nie pomaga swemu przyjacielowi bezpośrednio. Zawsze jest obok. W dodatku książka jest napisana w 1 osobie, jakby sam Conan Doyle obserwował i wszystko zapisywał. 
Nie mniej jednak, zachwyciło mnie to swoją prostotą. Kiedy detektyw dochodzi do rozwiązania i je ujawnia, to w głowie pojawia nam się taka lampka : "Przecież to było takie proste!", albo : "Dlaczego sam na to nie wpadłem?". 
Właśnie. Dowodzi nam to, że powinniśmy patrzeć i dostrzegać, a nie tylko widzieć i narzekać, że brak nam wniosków z obserwacji. 
Jedna uwaga : Jeśli zaczynasz czytać opowiadanie, upewnij się, że je skończysz, zanim pójdziesz spać, bo nie będziesz mógł zasnąć, dopóki nie poznasz rozwiązania. Wiem co mówię, z własnego dzisiejszego doświadczenia. 

Ocena 5/6